Posty

#spacerwpoznaniu | SZACHTY

Obraz
#spacerwpoznaniu Przy okazji spacerów z psem po przeprowadzce, zwiedzam części Poznania, w których dotychczas nigdy nie byłam. Mieszkam w tym mieście od urodzenia, ale „moje” rejony to zawsze była północna i zachodnia część. Teraz poznaję południe i wschód.

Niedawno udałyśmy się z Łajką na poznańskie Szachty. Uznałam, że to bardzo fajna okolica do spacerowania i pomyślałam o tym, jak wiele jeszcze jest w tym mieście i jego najbliższych okolicach miejsc, o których nie mam bladego pojęcia. Stąd właśnie zrodził się pomysł, żeby zebrać do kupy znane oraz nieznane miejscówki i stworzyć coś na kształt spacerowego przewodnika. Mam nadzieję, że powstanie z tego cykl postów na blogu. Zaczynamy od Szacht, zwanych również Gliniankami.

Szachty (Glinianki)Szachty (także Glinianki) – zbiorcza nazwa używana przez mieszkańców Poznania na zespół glinianek, zlokalizowanych w dolinie Strumienia Junikowskiego w południowej części miasta, w dawnych osadach związanych z cegielniami - Rudniczem i Świerczewi…

City Trail, spacer i kawa

Obraz
Ostatnia niedziela okazała się dniem wolnym, ale spędzonym aktywnie. Rano bieg z cyklu City Trail, a po południu spotkanie ze znajomymi, spacer i kawa. Pomysł zabrania futrzaków do knajpy powstał już jakiś czas temu i w końcu była okazja, żeby go zrealizować. Czy się udało? Zapraszam do lektury:)

City Trail Po raz pierwszy na większy bieg zabrałam ze sobą Łajkę. Wcześniej biegłyśmy w Run Hau Poznań (wpis tutaj), ale pod względem liczby uczestników City Trial to inna bajka. W strefie wokół biura zawodów Łajza nie wiedziała co ze sobą począć - wszystko ją interesowało. Trochę się zmartwiłam, że tak mocno nakręca się głośną atmosferą dookoła, ale na szczęście po kilku chwilach się uspokoiła. Właściwie nadal była rozbiegana, ale już na poziomie sobie właściwym, czyli po prostu typowa Łajeczka:)

Po odebraniu numeru startowego zostało nam jeszcze trochę czasu, a wiedząc, że Małpiszon i stanie w miejscu nie idą ze sobą w parze, pokręciłyśmy się po okolicy. Ku mojej radości nawet kupka zo…

Test karmy BELCANDO ADULT LAMB&RICE

Obraz
Współpraca z Belcando układa nam się znakomicie. Jak wiecie zostaliśmy ambasadorami marki. Gdy tylko wyszło na jaw, że adoptujemy Łajkę, mieliśmy już przygotowaną wyprawkę, która czekała na przybycie młodej do domu. Znalazła się w niej m.in. 15-kilogramowa paczka karmy BELCANDO® LAMB & RICE. Dlaczego więc nie podzielić się z Wami naszymi wrażeniami? Łajka jeszcze dobrze nie trafiła pod nasz dach, a już wcieliła się w rolę testerki. Zanim odebrałam ją z hoteliku, w którym wcześniej mieszkała w ramach domu tymczasowego, zawiozłam tam małe opakowanie karmy Lamb&Rice. Dzięki temu mogła już powoli się do niej przyzwyczajać. Z relacji zdanych przez Jacka z Psiego Domku nie było żadnych problemów ze zmianą jedzenia. Kupki ok, apetyt dopisuje, więc w domu od razu mogliśmy karmić Małpiszona tylko Belcando.
❤Skład i dawkowanieSkład: ryż (40%); świeże mięso jagnięce, wątroba, płuca (razem 30%); białko drobiowe z niską zawartością popiołu (12,5%); owies łuskany; ekspeler z pestek winogron…

Podsumowanie roku 2017

Obraz
U nas zawsze wszystko musi być spóźnione, więc trzymając się tradycji, dopiero teraz zabieramy się za podsumowanie minionego roku. Bo jednak trochę się w nim działo!
Postaram zebrać wydarzenia w krótkie podpunkty, aby samej sobie pomóc w porządkowaniu wspomnień. Zaczynamy!❤Współpraca z Belcando Polska i wyprawa do fabryki BEWITAL petfood Na przełomie marca i kwietnia rozpoczęła się naprawdę spora przygoda. Na początku testy produktów Belcando, zarówno dla psów jak i dla kotów, później konkurs, realizacja kalendarza charytatywnego i coraz ściślejsza współpraca. W październiku coś wyjątkowego - zaproszenie do zwiedzania fabryki BEWITAL petfood oraz tytuł Ambasadora Belcando. Do tego należy dodać jeszcze kolejny punkt, czyli... ❤Nowe znajomości Poza wspaniałymi ludźmi i psami z naszych poznańskich spotkań, poznałam w tym roku również wiele osób z całej Polski. Wcześniej jedynie śledzone na blogach, a dzięki Belcando poznane osobiście: Amelia (Zamerdani), Kasia (Maybe Chart), Kamila vel R…

Powiększamy rodzinę!

Obraz
Od naprawdę długiego czasu wiedziałam, że dołączy do nas kolejny pies. Decyzja była jedynie zawieszona w czasie, bo wiedzieliśmy, że na horyzoncie mamy kupno mieszkania i w konsekwencji przeprowadzkę. Termin zaczął się robić konkretny, gdy całą procedura kupna-sprzedaży i załatwiania płatności ruszyła - przeprowadzamy się w połowie grudnia.❤Moyra Nie zabrałam się jakoś szczególnie za poszukiwania psa dla siebie. Oczywiste, że ma to być jakiś północniak, obojętne jakiej rasy (husky preferowane). Mieszańce z północnymi cechami również brane pod uwagę. Kontakty z fundacją Sfora Husky układają mi się dobrze, to jedyne pewne, że będzie to jakiś pies od Pauliny.
Na jednym ze spotkań Północniaków poznałam Moyrę. Wiedziałam już wcześniej, że jest do adopcji, ale żadnych decyzji nie podejmowałam. Chwilę porozmawiałam na jej temat z Pauliną i Anią z hoteliku Psi Zakątek. Suczka miała już prawie dom, ale rodzina nią zainteresowana zrezygnowała. Chyba mieli do niej za mało cierpliwości. Stwierdzi…

World Championships IFSS Dryland 2017

Obraz
Mistrzostwa Świata Psich Zaprzęgów „IFSS World Championship Dryland 2017” miały co prawda miejsce pod koniec listopada (23-26.11.), ale na pewno nie zaszkodzi na chwilę do nich powrócić.

Niestety tak się złożyło, że sama mogłam dotrzeć do Szamotuł-Koźle tylko na jeden dzień zawodów. I to w dodatku na jedynie kilka godzin, ale i tak byłam bardzo zadowolona, że mogłam w ogóle. Pierwszy raz miałam okazję być i robić zdjęcia na takiej imprezie. Efekty nie są takie, z jakich w pełni byłabym zadowolona. Następnym razem na pewno zdjęcia wyjdą lepsze, bo już wiem czego się spodziewać i co poprawić.

Nie udało mi się także kibicować znajomym, bo startowali w późniejszych godzinach, ale wyniki śledziłam i gratulacje należą się Grzegorzowi Wojtasiakowi za zajęcie 6 miejsca w kategorii DR6 RNB (6-Dog rig pure breed) - 6,3 km! Dla niewtajemniczonych Grzegorz jest mężem Pauliny z Fundacji Sfora Husky ;)



Cała impreza odbyła się w miejscowości Koźle niedaleko wielkopolskich Szamotuł. Zawody objęt…

Życiówka na Run Hau Poznań!

Obraz
W ostatnią sobotę wzięliśmy udział w biegu Poznań Run Hau 2017 w poznańskim Lasku Marcelińskim. Bieg był wyjątkowy głównie dlatego, że nie towarzyszył mi Loki. Tym razem do pary miałam Łajkę z Fundacji Sfora Husky.

Cała impreza zorganizowana była przez Virtual Run Polska oraz Fundację Pomagam na Medal. Część wpisowego przeznaczona została na cel charytatywny - pomoc bezdomnym psom ze schroniska w Gaju. Dodatkowo urządzona była zbiórka karmy.

Razem z nami wystartowali znajomi z Północniaków Poznaniaków: Fuks, Aqua i Scotty. Godna reprezentacja:)

Na starcie ustawiłam się zapobiegawczo na końcu stawki. Nigdy wcześniej nie biegłam z Łajeczką i nie wiedziałam czego się po niej spodziewać. Szybko jednak pognałyśmy do przodu, bo Łajka okazała się cudownie skupionym na pracy psem. Mało co ją po drodze rozpraszało. Niemożliwa do ominięcia okazała się jedynie błotna kałuża;) Poza tym młoda miała więcej kibiców na trasie niż ja, więc chciała się witać, ale na szczęście szybko wracała do pra…