O kolczatkach...

Temat kontrowersyjny, ale może właśnie dlatego warty poruszenia.
Osobiście jestem przeciw stosowaniu tak jednoznacznie awersyjnych metod. Metod, które przy okazji powodują ból. Jestem jednak w stanie zrozumieć, że istnieją tak skrajne przypadki, w których należy sięgać niemal po ostateczność, jeśli tylko ona jest szansą na jakąkolwiek poprawę. Bądź co bądź może jest to w stanie uchronić przed najgorszym, czyli uśpieniem. Zaznaczam jednak, że takie metody powinny być stosowane tylko i wyłącznie przez specjalistów i pod szczególnym nadzorem.
Przerażające jest jednak to, że narzędzia takie, jak kolczatka można nabyć w niemalże każdym sklepie zoologicznym. Stosować w praktyce może je więc każdy.

Nie chcę pisać o metodach pracy z kolczatką, bo nie jestem trenerem ani behawiorystą. Nie chcę także zajmować się sytuacjami skrajnymi - żeby doprowadzić do wbicia się kolców kolczatki w szyję psa trzeba użyć naprawdę sporo siły i być wyjątkowym sadystą - mam nadzieję, że tu każdy się ze mną zgodzi. Chcę zwrócić uwagę na dość powszechne, ale nieprawidłowe używanie kolczatek oraz tego skutków. I być może poddać temat pod dyskusję.

Zacznijmy od tego, czym w ogóle jest kolczatka.
Kolczatka – narzędzie treningowe używane w celu korygowania złych zachowań psa podczas szkolenia. Może być wykonana z metalu lub ze skóry w połączeniu z metalem. Obydwie wersje mogą być zakładane metalowymi końcami do wewnątrz lub na zewnątrz. Kolce bądź ćwieki powinny być tępo zakończone i ustawione pod takim kątem, aby nie przebić skóry. Przy odpowiednio wykonanej i stosowanej kolczatce nie powinno dojść do wyrządzenia psu krzywdy.

Kilka podstawowych zasad:

• Prawidłowe zakładanie – poprzez rozpięcie (nie przez głowę), zakładana ciasno tuż za uszami psa. Dobrze, gdy pod nią znajduje się zwykła obroża, która ją podtrzymuje (nie pozwala się zsuwać) i służy do ewentualnego złapania za nią.

• Nigdy nie wolno stosować kolczatki razem ze smyczą flexi!

• Nie wolno szarpać psa, gdy ten ma na sobie kolczatkę!

• Kolczatka służy tylko do szkolenia, na zwykły spacer należy założyć zwykłą obrożę albo szelki.

• Należy pamiętać, że narzędzie/sposób szkolenia wybierany jest indywidualnie do konkretnego pasa – kolczatka jest ostatecznością i powinna być stosowana przez profesjonalistę!

Pies po lewej: nieprawidłowo założona kolczatka (luźna).
Pies po prawej: dobrze założona kolczatka (przylega do szyi tuż za uszami). Źródło zdjęcia niestety mi nieznane.

Co powoduje stosowanie kolczatki przy nieprawidłowym jej używaniu i/lub gdy jest wybrana jako nieodpowiednia metoda szkoleniowa:

Pies doświadcza bólu przy zaciśnięciu kolczatki.
Kiedy nasz pies skupiony jest na bodźcu neutralnym (inny pies, dziecko, rowerzysta) właściciel dokonując korekty zachowania zaciska kolczatkę powodując ból. Powielając taki schemat uczymy naszego psa lęku na widok innego psa, ludzi, dzieci, pojazdów, a także lęku do otoczenia, w którym następowało zaciśnięcie kolczatki.
Bodźce negatywne sprzyjają powstawaniu lęków, a w konsekwencji agresji.

Uszczerbek zdrowia fizycznego psa.
Stosowanie kolczatek oraz innych obroży zaciskowych może wywołać zespół chwiejności oraz zapalenie stawów odcinka szyjnego kręgosłupa, porażenie nerwu krtaniowego wstecznego, zwiększenie ciśnienia wewnątrzgałkowego w oczach (możliwa utrata wzroku w przypadku psów z jaskrą, słabą lub cienką rogówką oraz innymi dolegliwościami, przy których zwiększenie ciśnienia wewnątrzgałkowego może być szkodliwe).
Rany na szyi, uszkodzenia jamy gębowej u innych psów podczas zabawy.
Obroże wykonane z metalu przyjmują temperaturę otoczenia – zimą są lodowate powodując dodatkowy dyskomfort dla psa a nawet odmrożenia.

Brak zaufania do właściciela.
Doświadczenie bólu w obecności właściciela skutkuje utratą zaufania do niego.

Przyzwyczajenie i wzmocnienie bodźców bólowych.
Po pewnym czasie pies przyzwyczaja się do kolczatki i przestaje reagować na ból, nadal nie potrafiąc chodzić na luźnej smyczy, zaczyna ciągnąć i napiera na kolczatkę coraz mocniej. W konsekwencji ból odczuwany przez psa jest coraz mocniejszy.

Nauka.
Psy uczą się poprzez skojarzenia!
Kolczatka nie nauczy psa nieciągnięcia na smyczy, zamiast tego uczy bezradności i przeżywania silnego, permanentnego stresu.


Dziękuję Beacie i Paulinie za podjęcie tematu i pomoc. Przy pisaniu tego postu korzystałam z wielu źródeł znalezionych głównie w internecie.

Komentarze

  1. Kolczatka jest takim samym sprzętem szkoleniowym jak obroża czy łańcuszki. Dlatego uważam, że stosowana przez doświadczoną osobę i świadomą tego co kolczatka może wyrządzić pies nie zazna za jej pomocą krzywdy. Kolczatka nie od dziś jest stosowana w ipo - jakoś takim psom się krzywda nie dzieje. Grunt to po prostu znać jej prawidłowe zastosowanie i znać sposoby obsługi psa na kolczatce.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się.
      Z napisaniem tego postu trochę się nosiłam, bo na ulicach, w trakcie spacerów nie raz widzę, że kolczatki są używane jako zwykłe obroże, totalnie bez pomyślenia i to mnie trochę przeraża.

      Usuń

Prześlij komentarz



❤ Dziękuję za Wasze komentarze ❤

Każda opinia jest dla mnie ważna i stanowi dużą motywację.
Staram się odwzajemniać Wasze wpisy oraz odwiedzać blogi, jeśli takie posiadacie ❤

Popularne posty z tego bloga

Wybiegi w Poznaniu

Husky w sieci:)

V Pogoń za Wilkiem