Test zawieszki Petmark

O psach rasy husky zdecydowanie można powiedzieć, że to wysoko wykwalifikowani uciekinierzy. Wykorzystają dosłownie każdą okazję, żeby nawiać. A niektóre osobniki, te na wyższym levelu, same sobie taką okazję stworzą. Być może widzieliście filmik, który jakiś czas temu był hitem na youtubie;)


Oczywiście zadaniem opiekunów jest dołożyć wszelkich starań, żeby do ucieczek nie dochodziło. No ale jak to w życiu bywa, nie zawsze i nie na wszystko można mieć wpływ. Czytałam już co prawda opinie Doskonałych I Wielce Oburzonych, którym nigdy, przenigdy pies nie zginął, ale uwierzcie mi... jeszcze nie;) Żeby nie było... nie życzę tego nikomu, ale być może jestem spaczona posiadaniem hasiora, więc ostrzegam;)

Nasz sierściuch nie musi być oczywiście takim wirtuozem jak ten z filmiku. Czasem po prostu nawali sprzęt, zerwie się linka, pies wysmyknie się z szelek. Może zdarzyć się również, że czegoś się wystraszy, spanikuje i nie zareaguje na nasze wołanie. Dobrze być przygotowanym na takie sytuacje. W wielu gminach (u nas tak jest) obowiązkowe jest chipowanie psów. Można zrobić to również na własną rękę (zapytajcie swojego weterynarza). W chipie, który zostanie zaaplikowany psu pod skórę, zawarte będą informacje o nim i jego właścicielu. Jednakże, żeby je odczytać trzeba posiadać odpowiedni czytnik. Na szybko przydatne okazać się mogą zwykłe adresówki z numerem telefonu. Tych jest od koloru do wyboru - każdy znajdzie coś dla siebie:) Nie istnieje chyba zabezpieczenie idealne (informacje z chipa nie każdy od razu odczyta, adresówkę można zgubić), więc niegłupim pomysłem jest łączyć je ze sobą.



Dobrym uzupełnieniem chipa i/lub klasycznej adresówki, może okazać się zawieszka Petmark, o której chcę Wam dziś opowiedzieć.

Petmark wygląda jak zwykła grawerowana adresówka. Mimo, że jest lekka, zdaje się być całkiem solidna. Nie ma na niej imienia ani numeru telefonu. Zamiast tego znajduje się na niej niepozorny kod QR oraz przypisany do niego indywidualny numer. Do tak zaszyfrowanych informacji można "dostać się" za pomocą aplikacji skanującej kody QR, albo po prostu wejść na stronę petmark.com.pl i wpisać numer z zawieszki w wyszukiwarce. Po tych czynnościach dostaniemy się na profil zaginionego zwierzaczka.

...ale ale, zanim to wszystko nastanie, właściciel najpierw musi zarejestrować siebie i swojego pupila na stronie petmark.com.pl. Jest to bardzo proste i intuicyjne, nikt nie powinien mieć z tym problemu.



Po wpisaniu danych i kliknięciu przycisku  Dołącz do nas  zostaniemy zarejestrowani. Teraz trzeba się zalogować. Zostaniemy przekierowani na nasz profil, gdzie mamy małe czytelne menu. Aby dodać naszego zwierzaka (lub zwierzaki) klikamy  Dodaj nowego PETMARKA  i uzupełniamy tabelę wymaganymi danymi. Mamy do wpisania takie podstawowe informacje jak imię, rasa, data urodzenia, umaszczenie, ale również możemy dodać jakieś uwagi, np. choroby i przyjmowane leki albo cechy szczególne. Jest możliwość dodania zdjęcia. Do uzupełnienia są także rubryki o naszej przychodni weterynaryjnej - czasem kontaktując się z lekarzem można szybciej doprowadzić do odnalezienia domu. Im dokładniej wypełni się profil, tym lepiej można pomóc zagubionemu psu czy kotu.

Po zakończonej rejestracji zwierzaka lub zwierzaków, nie zapomnijmy jeszcze przyczepić zawieszki do obroży;)

Po zeskanowaniu kodu QR z zawieszki telefonem lub wpisaniu numeru w wyszukiwarce na stronie, profil zwierzaka przedstawia się następująco:



W profilu użytkownika mamy jeszcze kilka dodatkowych opcji. Możemy  zgłosić zaginięcie zwierzaka  - wtedy do użytkowników z bazy Petmark oraz do naszego lekarza weterynarii zostanie wysłany alert. Informacja o zaginięciu pojawi się również na profilu facebookowym Petmark. Jest też opcja wydrukowania gotowego plakatu, który można rozwiesić w okolicy. Wszystkie dane można w każdej chwili edytować.



Gdy ktoś znajdzie naszą zgubę i zeskanuje kod QR automatycznie dostaniemy na skrzynkę mailową informację z miejscem, gdzie tego dokonano (osoba skanująca musi mieć wyrażoną zgodę na usługę lokalizacji). Będzie to też widoczne na profilu pupila (w postaci mapki na dole).

Zawieszkę, a wraz z nią ochronę Petmark, możemy zakupić na stronie firmy. Koszt jest jednorazowy i aktualnie wynosi 35 zł. Do wyboru jest kilka opcji. Najpierw trzeba zdecydować jaka wielkość:
25 mm średnicy dla zwierzaka do 10 kg (psy małych ras, koty, fretki i króliki)
30 mm średnicy dla zwierzaka powyżej 10 kg (psy średnich i dużych ras, duże koty, świnki wietnamskie)
Do wyboru w każdej z dwóch powyższych wersji jest 6 kolorów: niebieski, fioletowy, różowy, zielony, czerwony i czarny. Ja nie prosiłam o żaden konkretny, ale trafił nam się jedyny słuszny, czyli czarny ❤



PODSUMOWANIE

Jako, że bardzo lubię wszelkie nowinki techniczne, a do tego cudownie, gdy da się je praktycznie zastosować, propozycja Petmark przypadła mi do gustu. W dzisiejszych czasach chyba niemal każdy ma przy sobie smartfona, więc sprawdzenie informacji zaszyfrowanych na takiej zawieszce jest szybkie i bezproblemowe. Wielkim plusem jest możliwość podania sporej ilości informacji (np. choroby), co na zwykłej adresówce nie jest fizycznie możliwe.
Jeśli spojrzeć na cenę w kontekście samego przedmiotu, to wydaje się wysoka. Jednak razem z zawieszką sprzedawana jest cała "obsługa", w tym wpis do bazy, a w takim przypadku już staje się całkiem rozsądna:)
Cała idea jest bardzo pomysłowa, a im baza użytkowników będzie większa, tym większa będzie skuteczność.

Minusem jest oczywiście to, że nie każdy może wiedzieć "z czym to się je". Zwykła zawieszka z numerem telefonu jest oczywista, a z nowościami jest tak, że muszą trafić do szerszego grona, żeby zacząć powszechnie funkcjonować. Mam jednak nadzieję, że pomysł Petmark się sprawdzi:)
Choć pozostaje sobie życzyć, aby był jak najrzadziej potrzebny;)




Dziękuję firmie Petmark za możliwość przetestowania ich produktu:)

Komentarze

  1. Chyba bym nie ryzykowała kupując tego typu gadżet bądź co bądź to że my obracamy się w środowisku nowoczesnym i rozumiemy wszystkie nowinki technologiczne to nie znaczy, że po tej ziemi nie chodzą babcie czy osoby, których technologia nie kręci i nie rozumieją (jak sama piszesz) z czym się to je. Mimo wszystko myślę że klasyczna adresówka z numerem jest dużo bardziej bezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też ze zwykłej adresówki jeszcze nie zrezygnowałam. Teraz Loki chodzi z orderami jak generał ;)

      Usuń
  2. Świetna recenzja Petmark'u-wszystko dokładnie opisane :D również uważam,że jest to świetne rozwiązane i pomimo,że nie wszyscy mogą sobie poradzić z odczytaniem kodu,to myślę,że technologia dosyć w szybkim tempie się rozwija i pewnie za jakiś czas będzie Petmark bardziej rozpowszechniony :D
    Pozdrawiamy! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Adresówka fajna gdyby społeczeństwo działało z podobnymi przedmiotami na co dzień. Nie kupiłabym jej właśnie z tego względu. Może za jakiś czas gdy to będzie mieć na prawdę sens. Raczej sercem jestem za zwykłymi, klasycznymi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jestem gadżeciarą, bo od razu mnie zainteresowało;)
      Ale dlatego też chętnie promujemy, aby szeroko dotarło:)

      Usuń

Prześlij komentarz



❤ Dziękuję za Wasze komentarze ❤

Każda opinia jest dla mnie ważna i stanowi dużą motywację.
Staram się odwzajemniać Wasze wpisy oraz odwiedzać blogi, jeśli takie posiadacie ❤

Popularne posty z tego bloga

Wybiegi w Poznaniu

Husky w sieci:)

V Pogoń za Wilkiem