Fotoksiążka Saal Digital [recenzja]



Jedną z moich pasji, takich od zawsze jest fotografia. Można powiedzieć, że odziedziczyłam ją w spadku, bo moja babcia była z zawodu fotografem, moja mama również. Ja co prawda zostałam grafikiem, ale już niejednokrotnie zdarzało mi się aparatem zarabiać:) Ostatnio niestety mam dość spore problemy sprzętowe, nie poddaję się jednak i nadal wytrwale walczę z serwisami o naprawę mojego ulubionego obiektywu (jakiś problem z dostępnością części). Na szczęście widzę już światełko w tunelu, więc może niebawem będę mogła go znów bez przeszkód użytkować.

Bardzo uradowała mnie możliwość przetestowania produktu firmy Saal Digital. Chodzi dokładnie o fotoksiążkę. Z szerokiej oferty zdecydowałam się na format 19 x 19 cm. Wybrałam opcję z twardą oprawą bez watowania, z błyszczącymi wewnętrznymi stronami. Na gotowy produkt czekałam krótko, bo jedynie tydzień.

Jako temat przewodni wybrałam spotkania Północniaków. Nie dość, że miałam dzięki temu ogrom zdjęć do wyboru, to jeszcze udało mi się zebrać miłe wspomnienia w ładną formę. Fotografie, które przecież znam już na wylot, dostały nowe życie. Zupełnie inaczej ogląda się je w materialnej postaci. Znakomita jakość druku oraz dobrej jakości gruby papier sprawiły, że otrzymałam naprawdę piękny przedmiot.

Jak zamówić?



Aby samemu zamówić fotoksiążkę (lub inny produkt z oferty), wystarczy wejść na stronę www.saal-digital.pl i pobrać specjalną aplikację. Sama obsługa programu jest bardzo prosta i intuicyjna. Poza wyborem produktu i jego parametrów (format, rodzaj papieru, okładki itp.), można dokonać prostej korekty zdjęć, skorzystać z gotowych szablonów lub samemu rozmieścić zdjęcia. Największa trudność polega na wyborze fotografii do druku i ograniczeniu ich liczby. Przynajmniej taki był mój problem;)
Należy zwrócić uwagę przy wyborze dodatkowych opcji, gdyż pierwotna cena może ulec zmianie, ja np. wybrałam dodatkowo płatną opcję z błyszczącym papierem, więc cena mojej fotoksiążki to 164 zł. „Dodatków” jest sporo: różne rodzaje okładek, także z opcją watowania, większa ilość stron, opakowanie prezentowe i inne. Dodatkowo płatne jest również usunięcie kodu, który nadrukowany jest z dwóch stron tylnej okładki. Jest na szczęście bardzo mały i uznałam, że może zostać.




Jak już wyżej wspominałam, jakoś wykonania jest świetna. Oczywiście taka fotoksiążka nie jest produktem must-have, ale jest bardzo fajną propozycją na zebranie swoich wspomnień w bardzo ładną całość. Może również okazać się ekstra prezentem:) Ja ze swojej strony polecam.

Dziękuję Saal Digital Polska za możliwość przetestowania produktu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wybiegi w Poznaniu

Husky w sieci:)

V Pogoń za Wilkiem