Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Belcando Puppy Gravy - test karmy dla szczeniąt

Obraz
W nieplanowany sposób zostaliśmy domem tymczasowym dla dwóch chłopaków - Astro i Foresta. Gdy do nas trafili (4 lipca) mieli po 6 tygodni. Obecnie to 9-tygodniowe rozbójniki z nieskończonymi pokładami energii. Do tego rosną jak na drożdżach, więc oczywistym jest, że potrzebują odpowiednich źródeł energii.

Karmę, jak również inne niezbędne rzeczy do zapewnienia domu szczeniętom, dostaliśmy od fundacji Sfora Husky. Z naszej strony musieliśmy właściwie poświęcić tylko czas:)
Szczeniaki właściwie bez grymaszenia wcinały wszystko, co tylko im daliśmy i ładnie przybierały (i nadal przybierają) na wadze. Zauważyliśmy jednak, że Astro dość często i intensywnie się drapie. Nie wiedzieliśmy czy to od jakiś pasożytów (zwłaszcza, że zaraz po przyjeździe maluchów stoczyliśmy z nimi walkę) czy to może jakaś alergia, czy po prostu są już tak niemiłosiernie brudne;)
Kąpiel zaliczyliśmy, problem wszelakich pasożytów, mamy nadzieję, że już za nami, ale być może jakaś alergia np. pokarmowa? Firma Belca…

Szczenięce dni

Obraz
Mniej nas w przestrzeniach internetowych ostatnio, ale naprawdę mało czasu mamy. Szczeniaki absorbują uwagę niemalże w całości:) Ale, żeby o sobie przypomnieć, oto mały zbiór zdjęć z ostatnich kilku dni. Zapraszam do oglądania! :)❤

Dom tymczasowy

Obraz
Tak się stało, że zostaliśmy domem tymczasowym. Dla dwóch 6-tygodniowych szczeniaków: Astro i Foresta. Dwójka z trójki rodzeństwa - miks po mamie husky, po tacie labrador, może golden? Trzeci (ten najbardziej haskowy) rezyduje u znajomej. Od wczoraj mamy rewolucję w domu:)


Od lewej: Shasta, Astro i Forest
Bachorki niebawem będą do adopcji. Na razie się u nas socjalizują i rosną. Czekamy jeszcze, aby zebrały komplet szczepień. Cała trójka jest pod skrzydłami Fundacji Sfora Husky. Loki sprawdza się w roli starszego brata. I całkiem nieźle mu idzie:)

Pokrótce historia jest taka, że na którymś z wybiegowych spotkań, Paulina ze Sfory pokazała nam zdjęcia szczeniaków (wtedy jeszcze zupełnych klusek), mówiąc, że takie do niej trafią. I rzuciła pytaniem czy nie chcemy zostać domami tymczasowymi. Ilona już doświadczona w tej materii, zgodziła się na jednego. Ja powiedziałam, że zapytam rodzinę. Zgodzili się bez żadnego "ale". Na dwie sztuki. A ja miałam już całą mowę przygotowaną! …

Dla schronisk biegamy, bo psiaki kochamy

Obraz
W minioną sobotę (1 lipca) jak zapewne wiadomo wszem i wobec był Dzień Psa. Tym razem nie nakupowałam prezentów (choć oczywiście smaczki MUSIAŁY być). Tym razem postanowiłam spędzić dzień jeszcze bardziej niż zwykle „psio”.
Zaczęliśmy od spotkania na wybiegu. Wybór padł na wybieg na poznańskim Antoninku (ul. Browarna), gdyż później stamtąd ruszał bieg Dla schronisk biegamy, bo psiaki kochamy. Braliśmy w nim udział:) A razem z nami jeszcze inne Północniaki Poznaniaki, więc mieliśmy małą ale godną reprezentację:)


Oczywiście musiałam mieć obawy o zachowanie o Lokiego. Zawsze je mam. W takim biegu naprawdę dużo osób brało udział wraz ze swoimi psami. W odróżnieniu od dogtrekkingu, start i cała trasa przebiegała w dość zwartej grupie. I właśnie dlatego miałam lekki stresik, bo dużo psów, wszystkie na smyczy i nie za dużo przestrzeni mogą być konfliktogenne... ale Loki był wspaniały! Raz tylko z innym huskim próbowali do siebie dopaść. Na szczęście nic się nie stało, do niczego nie doszło…